wtorek, 29 lipca 2014

weekend

Ten weekend przyjemnie spędzony. Zlot, gdzie było dużo osób, a w niedziele koncert. Niestety pogoda masakryczna. Już nie wytrzymuję. Muszę jeszcze dokończyć pisanie pracy. Robię to wieczorami, bo w dzień nie daję rady. Za gorąco. Siedzę i się topię. Chcę już 1 sierpnia. Wolne od wszystkiego, 100% wakacji.


zlot

droga do domu

Margaret
 

2 komentarze:

  1. strasznie chciałąm być na zlocie ale nie miałąm czym dojechać ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałem być na zlocie, ale coś nie wyszło. A na koncercie też byłem.

    OdpowiedzUsuń