czwartek, 2 kwietnia 2015

Syoss - Mahoniowy brąz.



Od dłuższego czasu chodziły za mną czerwone włosy. Miałam już takie wcześniej (równe 2 lata temu) i postanowiłam do nich wrócić. Jak wiadomo po rozjaśnianiu w lipcu/sierpniu 2014 r. pofarbowałam je na czarno, dlatego aby mieć teraz płomienne musiałam po raz kolejny potraktować je rozjaśniaczem. Nie robiłam tego na całej długości. O nie. Gdyby tak było, zostałabym łysa. Robiłam to przy odrostach. Miały one ok. 1,5 - 2 cm. Specjalnie czekałam aż będą już trochę widoczne. Użyłam jednej buteleczki wody utlenionej. Słaby efekt. Co się dziwić. Rozjaśnianie czarnych włosów w taki sposób? Tylko moje naturalne włosy zostały rozjaśnione. Robiłam to w ciągu tygodnia. Następnie zakupiłam rozjaśniacz w sprayu z Joanny. Było o wiele lepiej. Czarne włosy zniknęły (przy twarzy trochę ich zostało, bo farba w tamtym miejscu trzyma najmocniej) i pojawiły się brązowe, takie jakie chciałam. Pomyślałam, że nałożę na włosy najpierw jakiś odcień mahoniu albo burgund, a potem czerwień. Wybrałam Mahoniowy brąz Syossa. 
Mając już farbę na włosach byłam trochę zdziwiona, że jest ona pomarańczowa/czerwona, ale moja obawa zniknęła, kiedy przypomniało mi się, że mając granatową czerń na głowie kolor był niebieski. Jeśli odcień ma być czerwony, to farba na głowie jest czerwona. Ok. Minęło już pół godziny i spłukałam farbę, a potem użyłam szamponu. Patrząc w lustro bardzo się zdziwiłam. Tam, gdzie miałam odrosty kolor włosów był intensywnie czerwony. Bałam się, że tylko tę część złapała farba. Nałożyłam odżywkę, która była dołączona do farby, potrzymałam kilka minut, spłukałam. Zawsze czekam, aż włosy same wyschną. Ok. Wyschły. Na szczęście moje wszelkie obawy minęły. Na moich włosach były chyba wszystkie odcienie czerwieni. Od intensywnej, po ciemne wino, bordowy, nawet trochę rudości i gdzieniegdzie czarny (żadna farba nie złapie czarnego).
Syossa użyłam pierwszy raz w życiu. Zawsze gustowałam w Garnierze. Moje włosy bardzo lubią tę firmę. Skusiłam się na inną, ponieważ nie miał tego koloru, jaki chciałam. Nie widzę, aby Syoss źle na nie wpłynął. Stosuję odżywkę z Kallosa (o której też zamierzam napisać), którą uważam za najlepszą i najlepiej poprawiającą stan moich włosów, więc możliwe, że to jej zasługa albo Syoss rzeczywiście nie zabił moich włosów. Zauważyłam tylko, że ta intensywna czerwień trochę pociemniała. Może to wina światła? Nie wiem. Nie mogę porównywać tego odcienia farby do innych, bo jak już wspomniałam - użyłam pierwszy raz Syossa. Moje włosy sięgają mi do połowy łopatek i nie potrzebowałam drugiego pudełeczka. Jedno starczy na nie idealnie. Zapach? Charakterystyczny dla farb, ale nie gryzł mnie w nos. Zawsze przed kupnem jakiegoś produktu kosmetycznego, czytam opinie internautek na wizaz.pl. Tym razem wyleciało mi to z głowy. Po czasie dowiedziałam się, że schodzi ona już po 2-3 tygodniach od farbowania. Ciekawe jak to będzie w moim przypadku.
Wątpię, że pofarbują nią włosy po raz drugi. Myślę, że Garnier wybaczy mi ten skok w bok. Zastanawiam się nad użyciem następnym razem Olii. Powiecie mi coś o tej farbie? Dla jakich włosów się nadaje? A może polecacie jakieś inne farby bez amoniaku? Piszcie śmiało w komentarzach! Pomożecie nie tylko mi, ale i również innym czytelnikom. :)

A tutaj moje włosy po farbowaniu (kolory trochę zakłamane; wiadomo - zdjęcie):


3 komentarze:

  1. Skoro miałaś wcześniej rozjaśniane na blond to mogłaś spróbować po prostu dekoloryzacji. Chyba włosy by mniej się przemęczyły a czerń by zeszła i chciałaby powrócić do włosów które wcześniej rozjaśniałaś : P
    Czerwienie do utrzymania są okropne, zawsze szybko schodzą, używałam Garniera albo Loreala i dawało radę : o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam swoje włosy i ich kondycję, więc wiem co dla nich dobre, a to jak teraz wygladają bardzo mi sie podoba. :)

      Usuń
  2. Olia to cudowna farba, z ręką na sercu mogę ją bardzo polecić a wypróbowałam już wiele farb. Farbowałam swoje włosy czerwienią o numerze 6.6 i byłam zachwycona kolorem na głowie, nie zniszczyła mi włosów, sama konsystencja jest świetna i łatwa do zmycia, ślicznie pachnie w przeciwieństwie do innych farb no i jest badzo wydajna :)

    OdpowiedzUsuń