Idziesz na randkę i kupujesz czaszkę. Można? Można. Zjedliśmy i postanowiliśmy się przejść. Wybraliśmy sklep zoologiczny. Pytony, króliki, papugi, gekony, pająki, ryby i wiele innych. Nie trzeba chodzić do zoo haha. Właśnie już wychodziliśmy, kiedy moją uwagę skupiła czaszka muflona. Oszalałam na jej punkcie i pierwsza moja myśl była za kupnem, ale z biegiem czasu zaczynałam z tego rezygnować. Szymon jednak mnie przekonał i poszliśmy do kasy. Kasjerka powiedziała, że to dobry wybór i spytała się czy do terrarium czy akwarium, a mnie zamurowało całkowicie. Na szczęście Szymon uratował sytuacje i wybrał tą drugą opcję. Prawda jest taka, że czaszka ma sobie grzecznie stać na komodzie. I stoi. Komponuje się cudownie. Kocham muflony. Mam nawet zrobione rogi na wzór ich własnych. Cały czas na nią spoglądam. Co chwilkę. Jest śliczna.


*tę drugą opcję ;--) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńobie formy są prawidłowe
UsuńRzeczywiście jest urzekająca. Mnie również się podoba. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam