piątek, 10 stycznia 2014

Nowe lumpy



We wtorek i środę byłam na lumpach. Pierwszego dnia kupiłam koszulę w groszki, której bardzo długo szukałam. Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy ją zobaczyłam. Teraz mam już wszystkie rzeczy, które planowałam kupić, więc mniej będę chodzić na zakupy. Aczkolwiek raz w tygodniu się wybiorę. Może i nic nie kupię albo nie wpadnie mi w oko, ale nie zaszkodzi mi chodzenie po sklepach. Lubię to robić. Samo szukanie ubrań sprawia mi radość, a jeszcze bardziej, kiedy zobaczę coś, co bardzo mi się spodoba. Taka niespodzianka :--) Drugiego dnia, już nie mając zamiaru zakupienia jakiegokolwiek ubrania, poszłam znowu. Akurat tak się złożyło, iż był nowy towar, więc się opłacało. Pochodziłam, poszukałam i... znalazłam prześliczne muszle, w których się zakochałam. 7 zł za 7 dużych muszli, to nie drogo. Od razu skojarzył mi się z Venus. Nie wiedziałam, że nawet takie coś można kupić w lumpeksie. Byłam bardzo zaskoczona. Planowałam takie kupić, ale wiedziałam, że i tak nie trafię na nie nawet w "zwykłym" sklepie, więc sobie odpuściłam, a tu taka niespodzianka! :--)



9 komentarzy:

  1. Jak miło, ze ludzie nie wstydzą się ubrań z lumpa c; Świetna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie ktoś znany z aska, kto przyznaje się do tego, że kupuje w lupeksie!
    Wielki szacun za to.
    Btw. Ja też kupuję w lumpeksie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inni "znani" też się do tego przyznają, nie tylko ja

      Usuń
  3. Śliczna ta koszula w groszki :---) Tapirko, chciałam Ci też powiedzieć, że te małe zmiany, które wprowadziłaś w swoim wyglądzie wyszły Ci bardzo na dobre :-----) Wyglądasz super! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. W jakich lumpeksach w Toruniu kupujesz ;_; bo masz takie ładne ciuchy a ja nigdy nie mogę takich znaleźć ;_;

    OdpowiedzUsuń