Dziś, jak prawie każdego dnia, ruszyłam do lumpeksu. Miałam przeczucie, że nic nie znajdę, ale miałam okienko, więc poszłam. Z koszulek, koszul, sweterków nic nie znalazłam, więc zaczęłam szukać w innych rzeczach. Niedługo Święta, to pełno łańcuchów, bombek, dzwoneczków i innych dupereli. Znalazłam papier hologramowy. Nie wiem co jeszcze z niego zrobię, ale 4 kartki papieru hologramowego za 1 zł bardzo opłacało się kupić. Potem zaczęłam grzebać w zabawkach. Zauważyłam ślicznego białego jednorożca, ale był brudny... Zostawiłam go. Przebierając w tych maskotkach, lalkach, grach, zauważyłam pistolet na kulki (bez kulek). Od razu się w nim zakochałam! Przypomniało mi się dzieciństwo. Kiedy byłam młodsza, miałam jeden z nich, ale gdzieś się podział. Teraz znowu mam taki *.* Stojąc przy kasie, stwierdziłam, że zajrzę jeszcze w szaliki, chustki, czapki, rękawiczki. Od razu zauważyłam jakiegoś "miśka". Wzięłam go. Okazał się czapko-szalikiem. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Są takie czapki-zwierzaki, długie, że można je jeszcze owinąć wokół szyi. Coś takiego: >klik< . Mój jest podobny, tylko troszkę krótszy i bez uszu, Pomyślałam, że sobie kupię, bo ogólnie nie noszę czapek, a zbliża się zima, więc taki czapko-szalik się przyda. Na dodatek jest taaki milutki i bardzo ciepły. Po założeniu wygląda jak kaptur.
Ogólnie mówiąc jestem bardzo zadowolona z dzisiejszych zakupów. 3 rzeczy za 12 zł :--)
Tutaj jest filmik ze wszystkim: >klik<

Urocze <3 Zazdroszczę Ci, że mieszkasz w większym mieście, w moim mieście lumpeksy nie mają zbyt ciekawego asortymentu :c świetna notka :3
OdpowiedzUsuńBuahahahahaha teraz dokup kulki! "Tapir wkracza do akcji", mrr.
OdpowiedzUsuńU mnie lumpy to porażka na całej lini D: